W królestwie dźwięków Chopina


W Żelazowej Woli,
w krainie Jego dzieciństwa,
dworek
w słonecznym majowym dniu,
otwarty na przestrzał,
emanuje obecność
dawnych mieszkańców

W tle mazurków
park wiosenny ze stawem
i rechotem żab.

W alejach cień się pręży,
snują się melodie
rzewne, śpiewne;
te, które Fryderyk
jako dziecko łowił
z mazowieckich pól:
brzęczenie owadów,
śpiew ptaków,
szum wierzb płaczących,
zawodzenie jesiennego wiatru.

Symfonia przyrody
w tym miejscu
genialnych uniesień.

Tędy chadzał On
i słuchał, słuchał.

Tutaj świat
owijał się w muzykę,
którą chłonął,
którą się upajał,

która Go wpisała
w swoje dzieje.

I 2009

Image

Poezja księdza Janusza Adama Kobierskiego, choć od początku jest jednorodna, nazywana bywa przez krytyków różnymi określeniami. Piszą o niej jako o poezji religijnej, kapłańskiej, antycznej, kulturowej, biblijnej... jest przecież autorem tomiku z licznymi wierszami z Ziemi Świętej. Ta współczesna poezja księdza poety jest na tyle uniwersalna, że trafia do Czytelników o różnych gustach literackich.