Tren


Przodem pójdą bezgrzeszne zwierzęta
myszy kraby żółwie i węże
dalej majestatycznie stworzenia największe
z glorią ptaków wrzaskliwą
wysoką
z lasami i wodą
i z wszelką rybą w niej łyskającą
wnet tygrysy niewinne
lwy bez godła władzy
tam łagodne słonie
tu małpy wesołe

na końcu my pójdziemy
obciążeni winą
wobec tego co żywe
martwe
i ledwie poczęte

a rzecz każda zraniona
podąży za nami
by przeciw nam świadczyć
by wołać o karę

i co będzie jeśli łaska
pogardzanych niebios
ogarnie wszystko
prócz człowieka
pana

kiedy na sądzie
staniemy tak sami
jako przed wiecznym słońcem
śmieszne wątłe cienie

I 2009

Image

Poezja księdza Janusza Adama Kobierskiego, choć od początku jest jednorodna, nazywana bywa przez krytyków różnymi określeniami. Piszą o niej jako o poezji religijnej, kapłańskiej, antycznej, kulturowej, biblijnej... jest przecież autorem tomiku z licznymi wierszami z Ziemi Świętej. Ta współczesna poezja księdza poety jest na tyle uniwersalna, że trafia do Czytelników o różnych gustach literackich.