Przodem pójdą bezgrzeszne zwierzęta
myszy kraby żółwie i węże
dalej majestatycznie stworzenia największe
z glorią ptaków wrzaskliwą
wysoką
z lasami i wodą
i z wszelką rybą w niej łyskającą
wnet tygrysy niewinne
lwy bez godła władzy
tam łagodne słonie
tu małpy wesołe
na końcu my pójdziemy
obciążeni winą
wobec tego co żywe
martwe
i ledwie poczęte
a rzecz każda zraniona
podąży za nami
by przeciw nam świadczyć
by wołać o karę
i co będzie jeśli łaska
pogardzanych niebios
ogarnie wszystko
prócz człowieka
pana
kiedy na sądzie
staniemy tak sami
jako przed wiecznym słońcem
śmieszne wątłe cienie