Wenecja w deszczu


To najpiękniejszy salon Europy
miał onegdaj rzec Napoleon
o placu świętego Marka w Wenecji.

Chłodna wiosna nawet tutaj.
Znów siąpi deszcz
w tym baśniowym mieście.

Kto mógł przewidzieć, że zaraz potem
Wenecja będzie w wodzie.
– Na wodzie i w wodzie –
Zalana po uszy.

A ja mam w oczach jej ulice w słońcu
upiększone złotym pyłem z nieba.

A w uszach brzmienia krajobrazu
z muzyki rudego księdza – Antonia Vivaldiego.

To on łowił dźwięki
w czterech porach roku.
Nuta po nucie.
Gwizd, świst, śpiew ptaków,
melodie wiatru i odgłosy niebios

układał we frazy koncertowe,
fantazje genialnie malowane
kluczem wiolinowym.

Pamięć je radośnie przywołuje.

I wiem, że spamiętam ten spektakl
na długo,
jak nierzeczywisty,

w szeleszczącym deszczu.

 

10 – 14. V. 2019 r.

Image

Poezja księdza Janusza Adama Kobierskiego, choć od początku jest jednorodna, nazywana bywa przez krytyków różnymi określeniami. Piszą o niej jako o poezji religijnej, kapłańskiej, antycznej, kulturowej, biblijnej... jest przecież autorem tomiku z licznymi wierszami z Ziemi Świętej. Ta współczesna poezja księdza poety jest na tyle uniwersalna, że trafia do Czytelników o różnych gustach literackich.