Co mi z tego, żem ja Żyd,
skoro niosę ludziom wstyd.
Panu Bogu zaś strapienia,
no bo serce mam z kamienia.
I co z tego, żem wraz z Nim
przez trzy lata blisko był.
Jeśli zdrajcą nad zdrajcami
jestem zwany między wami.
W was zdrady też nie brakuje,
przecież wiecie jak smakuje.
. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Moja droga takie zło.
Ku przestrodze mówię to.
Aby pychę matkę wad
trafił wreszcie jakiś szlag.