Mówi Judasz

Co mi z tego, żem ja Żyd,
skoro niosę ludziom wstyd.

Panu Bogu zaś strapienia,
no bo serce mam z kamienia.

I co z tego, żem wraz z Nim
przez trzy lata blisko był.

Jeśli zdrajcą nad zdrajcami
jestem zwany między wami.

W was zdrady też nie brakuje,
przecież wiecie jak smakuje.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Moja droga takie zło.
Ku przestrodze mówię to.

Aby pychę matkę wad
trafił wreszcie jakiś szlag.

Image

Poezja księdza Janusza Adama Kobierskiego, choć od początku jest jednorodna, nazywana bywa przez krytyków różnymi określeniami. Piszą o niej jako o poezji religijnej, kapłańskiej, antycznej, kulturowej, biblijnej... jest przecież autorem tomiku z licznymi wierszami z Ziemi Świętej. Ta współczesna poezja księdza poety jest na tyle uniwersalna, że trafia do Czytelników o różnych gustach literackich.