W kościołach rzymskich otwartych na oścież
odkryć można rzeźby i obrazy z czasów,
które minęły, a w nich do dziś trwają.
Bo i Pan w oku swoim trzyma dla podziwu
zapis ręką z nicości czule wywiedziony.
W materii trwałej jest tych dzieł moc święta.
Można nań patrzeć i modlić się trzeba,
wszak coś z boskości człowiek w nich zostawił.
A zły duch niczego tych dóbr nie pozbawił.
Figur i obrazów Jezusa oraz Jego Matki
tak wiele tutaj wszędzie.
I tak jest dobrze.
Tak niech dalej będzie.
Rzym, 22 V 2017